Traktując człowieka według tego, kim mógłby być, naprawdę go takim uczynisz.
Vanessa jest kadetem w klasie mundurowej 4B. Od początku nauki w naszym liceum wykazywała zdolności przywódcze. W pierwszej klasie została mianowana dowódcą klasy i pełni tę funkcję do dziś. Na koniec klasy drugiej przejęła też obowiązki dowódcy szkoły. Z tym stanowiskiem pożegna się w kwietniu, przed maturą. Przez poprzedni rok była przewodniczącą samorządu uczniowskiego w Liceum. Dała się poznać jako dobry organizator. Z łatwością i energią prowadziła zarówno ważne uroczystości oficjalne jak też szkolne bale i dyskoteki.
Obecny Dowódca Szkoły jest zodiakalnym Lwem, takim osobom przypisuje się silną osobowość, charyzmę i naturalne przywództwo, często dążą do bycia w centrum uwagi, cenią sobie honor, uznanie i lojalność. Taka też jest Vanessa.
Po ukończeniu szkoły chce studiować pedagogikę i pracować z dziećmi, nie wyklucza też pracy w służbach mundurowych np. w Policji, gdzie mogłaby swoje zainteresowania wykorzystać w prewencji czy pracy z nieletnimi.
Wolny czas najchętniej spędza z rodziną i przyjaciółmi, lubi dobre filmy, spacery i aktywność na rowerze. Pytana o to czego nie lubi odpowiada bez wahania: fałszu i obłudy.
Vanessie życzymy powodzenia na maturze i spełnienie planów!
To niesamowite, jak jeden wieczór potrafi pomieścić tyle emocji. Studniówka uczniów naszego liceum, która odbyła się 16 stycznia 2026 roku, była dokładnie tym momentem, na który wszyscy czekaliśmy od miesięcy — elegancka, odrobinę szalona i pełna drobnych scen, które na długo pozostaną w pamięci.
Już przy wejściu czuło się podniosłą atmosferę. Garnitury, suknie i perfekcyjnie ułożone fryzury sprawiały, że każdy wyglądał jak wyjęty z innej rzeczywistości. Sala błyszczała światłami, a dekoracje sprawiały, że trudno było uwierzyć, że to wydarzenie naprawdę jest „nasze”. Kiedy ustawiliśmy się do poloneza, serca biły jak szalone. Jednak gdy muzyka ruszyła, wszystko zgrało się idealnie. Kroki, układy, obroty — nagle wyszły lepiej niż na próbach. Oklaski na końcu były jak nagroda za wszystkie godziny spędzone w sali gimnastycznej. Część oficjalną rozpoczęła Kinga Myszkowska, dziękując w imieniu uczniów za lata nauki. Następnie głos zabrał pan Marcin Budych, reprezentując wszystkich rodziców. Kolejnym punktem programu było przemówienie pani Małgorzaty Kaczmarek, która z godnością i humorem — jak przystało na osobę, która widziała już niejedną klasową burzę i niejedno przebudzenie o 7:59 — podsumowała wspólne lata. Ważnym elementem części oficjalnej było uroczyste otwarcie balu przez panią Iwonę Walczak — wychowawczynię, która jednym zdaniem potrafiła sprawić, że każdy poczuł się jak bohater wyjątkowej historii. Od tego momentu pozostało już tylko tańczyć, świętować i cieszyć się chwilą. DJ od pierwszych minut udowodnił, że doskonale zna się na swojej pracy. Parkiet zapełnił się już przy pierwszym utworze, a z każdą godziną atmosfera stawała się coraz bardziej żywiołowa. Były tańce w kółku, spontaniczne podrygi, pląsy i kilka choreografii, które powstały na miejscu i pewnie nigdy więcej się nie powtórzą.
W imieniu maturzystów chcemy podziękować:
oraz wszystkim, którzy spędzili z nami ten wyjątkowy wieczór.