Jak minął pierwszy semestr?

2 lutego 2021 | Autor tekstu: Elżbieta Smagur

Poetycko odpowiadają uczniowie klasy IIIa.

Przeczytajcie ich wierszowane refleksje o zdalnym nauczaniu! Może dziś wywołają uśmiech,  a za kilka lat może łza się w oku zakręci.

Miłej lektury!

 

 

Zdalne maniery

 

W pierwszym semestrze zdalne nauczanie,

Szok i niedowierzanie, wielkie dla wszystkich wyzwanie.

Nie byliśmy dobrzy w komputery,

To były dla nas nowe bajery.

Teraz już wszystko wiemy i Teams z zamkniętymi oczami obsługujemy.

Lekcja za lekcją i tak bez końca,

Tylko czekamy do ostatniego, wirtualnego dzwonka.

A gdy dopadła nas jesienna depresja, raptem budziła się w nas agresja.

W naszych głowach jedna myśl występuje:

“Dobrze, że przerwa świąteczna następuje, to przynajmniej mózg sobie zresetuję”.

Lektury, sprawdziany, kartkówki i inne banały,

Wciąż zmieniały się w głowie kanały.

Na wszystkie spóźnienia mamy wymówki,

Cały czas pracują nasze śliczne główki.

Jesteśmy dobrze przygotowani do maturki

Przeczytaliśmy wszystkie obowiązkowe lekturki.

Wszystkie epoki już umiemy,

Więc się maturą nie przejmujemy.

Schopenhauer to nasz filozof ulubiony,

Optymizm? – gdzieś zagubiony.

Idzie zima, coraz mniej słońca,

Oby tylko bliżej końca.

Po długim, pozytywnym okresie

Nastał modernizm, tak na marginesie.

Później wojna w życiu ludzi dużo namieszała,

Mimo to kultura znacznie ewoluowała.

Do nowoczesności dążyli awangardyści,

Tradycję odrzucali futuryści.

Granice społeczne i moralne poznaliśmy,

Najważniejsze informacje w zeszycie odnotowaliśmy.

Po maturze po świecie podróżować chcemy,

Tak jak Kurtz w podróż do Konga się wybierzemy.

Zmianami w Młodej Polsce zainspirowani,

Mówimy precz pisaniu z zasadami.

To już koniec tego cudownego wiersza,

Mamy nadzieję, że ocena będzie najlepsza.

 

Julia Kowalka, Karolina Piechocka, Zuzanna Wanecka, Mateusz Mamet  

 

 

Ciężkie życie maturzysty

 

Naszą naukę zaczęliśmy w szkole,
chyba niedługo skończymy w stodole.

Od października uczymy się w domu,
a to sprawia, że nie chce się nikomu.

Choć nasza szkoła popada w ruinę,
ja się chyba w domu w kocyk zawinę.

Lektury na polski chętnie czytamy
i udajemy, że się na tym znamy.

Słowacki, Mickiewicz czy też Nałkowska
Dla nas, klasy trzeciej, to jest błahostka

Pisanie rozprawki to łatwa sprawa,
choć większość i tak za tym nie przepada.

Oświecenie w jednym paluszku mamy
i za to panią  tak kochamy.

Na matmie liczymy stereometrię,
choć rząd na maturze nam to obetnie.

Sto dni do matury tylko zostało
i nam się już w głowach poprzewracało.

Część ustną wreszcie uczniom odwołali
byśmy ze wstydu tam nie popękali.

Trzydzieści procent da nam wszystkim szczęście
bo grunt to zdrowe do sprawy podejście.

Trzydzieści procent to dla nas podstawa
bez tego impreza jest nieudana.

Z rozszerzeniami nie będzie tak łatwo
Może chociaż z resztą pójdzie nam gładko,

Bo przecież ja się matury nie boję,
na sobie mam świetlaną z wiedzy zbroję.

 

Ten rok szkolny…

 

Ten rok szkolny jest przewrotny!

Na początku był normalny,

Ale z czasem zaszły zmiany.

Sprawy się skomplikowały.

 

Ten rok szkolny zaczęliśmy,

Chwilę w szkole wytrwaliśmy.

Mimo problemów ogromnych,

W czasach dla nas niezbyt szczodrych.

 

Ten rok szkolny zaczęliśmy,

Chwilę w szkole wytrwaliśmy.

Później w domach nas zamknęli,

Wcale o nas nie myśleli.

 

Ten rok szkolny zaczęliśmy,

Chwilę w szkole wytrwaliśmy.

Trudny czas razem przetrwamy,

Wirusowi się nie damy,

 

Ten rok szkolny zaczęliśmy,

Chwilę w szkole wytrwaliśmy.

Zdalne lekcje są też ważne,

Jak elekcje – średniowieczne?

 

Ten rok szkolny zaczęliśmy,

Chwilę w szkole wytrwaliśmy.

Leśmian, Tuwim i Żeromski,

Z nimi choćby i do wiosny!

 

Ten rok szkolny zaczęliśmy,

Chwilę w szkole wytrwaliśmy.

W domu lekturki czytamy,

,,Przedwiośnie” dobrze już znamy.

 

***

Na początku do szkoły się chętnie chodziło,

Jednak przyszedł wirus i wszystko się skończyło.

Gdy z nieba  druga fala na Polskę  spadła,

Nasza nauka na komputery przypadła.

Nauczanie zdalne wcale nie jest banalne!

Rano pobudka i nic nie jest idealne.

Internet nie działa, a tu pani coś chciała.

Nerwy narastają i przeszywają ciała.

Pierwszy semestr tego roku już za nami,

Zostawił nas z wielkimi zaległościami.

 

Koniec pierwszego półrocza

 

Pierwszy semestr już za nami,

Wszystko w porządku z ocenami.

Teraz czas na święta!

Każda buźka uśmiechnięta.

 

„Lalka” i „Granica” przeczytana,

Ale średnio zrozumiana.

Testy i kartkówki napisane,

Mamy 2 – tak łatwo zdane.

 

Radość, że półrocze się zakończy,

Bo cierpliwość nam się kończy.

Zdalne się nie podobają,

Stacjonarne więcej motywacji dają.

 

Rano nie chce nam się wstawać,

A frekwencja ciągle spada.

Nauczyciele  nas nie rozumieją,

Uczniowie coraz mniej umieją.

 

Pandemia nas nie głaskała,

Średnia ocen wyszła … mała.

Nadzieja, że po feriach będzie lepiej,

A maturka pójdzie nam naj-lepiej.