A’capite poleca

19 maja 2026 | Autor tekstu: Iwona Walczak
Każda historia zostawia w nas ślad – uczy, wzrusza, potrafi zaprowadzić w najciemniejsze zakątki świata. W książkach można zgubić się na moment, by potem odnaleźć siebie na nowo, książka „My, dzieci z dworca Zoo” jest idealnym przykładem takiej powieści. Przedstawia prawdziwą historię młodej dziewczyny, która bardzo wcześnie trafia w świat uzależnień. Główna bohaterka, Christiane, dorasta w Berlinie i już jako nastoletnia dziewczyna zaczyna eksperymentować z narkotykami, co szybko prowadzi ją do uzależnienia od heroiny. Książka w bardzo poruszający i wstrząsający sposób pokazuje, jak łatwo można stracić kontrolę nad własnym życiem. Największym atutem tej książki jest to, że jest ona oparta na prawdziwych wydarzeniach. Nie jest to fikcja literacka, jest to życie młodej dziewczyny, która pogubiła się w życiu. Historia jest naprawdę poruszająca i zmusza do refleksji. Pokazuje jak duży wpływ na człowieka wnosi środowisko w którym żyje. „My, dzieci z dworca Zoo” to książka trudna, ale bardzo potrzebna. Uczy empatii, ostrzega przed konsekwencjami podejmowanych decyzji i na długo pozostaje w pamięci.
Polecam, Laura Raniś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *