A’capite poleca „Unorthodox” Deborah Feldman

25 maja 2020 | Autor tekstu: Iwona Walczak

Nowy Jork, wielkie, ciekawe i nowoczesne miasto. Williamsburg – dzielnica w północnej części Brooklynu – zamknięta enklawa, miejsce niedostępne, zamknięte dla obcych, miejsce chronione, do którego nikt z zewnątrz nie ma prawa zajrzeć. Wiliansburg to miejsce gdzie mieszkają Żydzi i bardzo chronią swoja kulturę. I ona – Dewojre, główna bohaterka i autorka książki. „Unorthodox” jest powieścią autobiograficzną. Dewojre opowiada historię swojego życia. Sięga pamięcią do czasów wczesnego dzieciństwa, kiedy czuła się niechciana i wyśmiewana przez inne dzieci i niektórych członków społeczeństwa. Dewojre została porzucona przez matkę, a chory psychicznie ojciec nie był w stanie zapewnić jej opieki . Dewojre od zawsze czułą, że można żyć inaczej i zadawała niewygodne pytania, na które nikt nie chciał jej odpowiedzieć. Jak wyjaśnić małej dziewczynce, że musi zakładać grube rajstopy kiedy jest upał na dworze, że nie może nosić nowych i kolorowych ubrań, że zjedzenie cukierka kupionego w sklepie to wielki grzech. Nie mogła też pojąć dlaczego nie może mówić po angielsku skoro mieszka w Nowym Jorku. Największą kara dla niej był zakaz czytania książek świeckich, które nie były napisane w języku jidysz. Kolejne lata życia Debory nie są łatwiejsze. Buntuje się i ciągle ją dziwią absurdy codzienności: golenie głowy zaraz po ślubie, rodzenie dzieci jedno po drugim, chodzenie do mykwy i mycie się w obecności obcych. W końcu Deborah podejmuje decyzję, że nie chce być już ortodoksyjną żydówką i zrywa z dotychczasowym życiem. Zawsze polecałam Wam książki, ale teraz powiem „musicie ją przeczytać, bo warto”. Jestem pewna, że czytając książkę będziecie niejednokrotnie zdziwieni i oburzeni.

A’capite poleca Absurdy PRL-u

22 maja 2020 | Autor tekstu: Iwona Walczak

Na początku myślałam, że będzie to książka śmieszna, z anegdotami i humoreskami z czasów PRL-u. Czasami tak rzeczywiście było, ale tak naprawdę jest to książka opisująca absurdy minionych czasów. Brak przysłowiowego papieru toaletowego czy mydła, to tylko kawałek historii. Skąd wzięły się Pewexy i dolary żeby w nich kupić, kto to jest cinkciarz, a kogo nazywano badylarzem. Może warto poznać tajemnicę „Brutala” i „Pani Walewskiej”. Książka nacechowana jest tym co było irracjonalne, absurdalne i nielogiczne. Książkę polecam osobom, które nie miały okazji żyć w tamtych czasach i tym, które doświadczyły czasów PRL-u. Może to być ciekawa książka do nauki historii. Polecam I.W.