Mundurowi na obozie

7 lipca 2017 | Autor tekstu: Ola Szuba

Z dniem 21 czerwca zakończył się nasz trzydniowy obóz sportowy, zorganizowany przez prof. Ewę Grzywna. Po zakwaterowaniu na sali przy budynku LO zrobiliśmy małą rewolucję- by sala służyła jako nocleg, stołówka oraz sala ćwiczeń podzieliliśmy ją na trzy części, rozłożyliśmy materace i ustawiliśmy stoły. Śniadania i kolacje przygotowywali wyznaczeni dyżurni, a obiady jedliśmy w bursie szkolnej. Każdy dzień to kolejny etap punktowanych konkurencji: policyjny tor przeszkód, rzut granatem, tor survivalowy. W poniedziałek zmagaliśmy się właśnie z policyjnym torem przeszkód. Każdy mógł sprawdzić, czy poprawił swój ostatni wynik czasowy. Jest to wyczerpujący tor, pomimo że nie jest długi. Doskonaliliśmy też musztrę i technikę gry w piłkę nożną. Spotkaliśmy się również twarzą twarz ze ścianką wspinaczkową… idealny sprawdzian siły, logicznego myślenia, ale również walka z lękiem wysokości. Drugi dzień rozpoczął rozruch poranny. Kolejną ważną umiejętnością, która wymaga bystrego oka, to rzut granatem. Tutaj wyniki były lepsze lub gorsze, ale pamiętamy o tym, że sama próba to małe zwycięstwo dla każdego z nas. Odbyły się również zajęcia z samoobrony, dzięki którym poznaliśmy kolejne chwyty pozwalające poradzić sobie z napastnikiem. Po obiedzie ruszyliśmy rowerami na basen do Łężeczek. Odbyły się zajęcia z pływania, uczyliśmy się nawrotu kraulem A. To był chyba najbardziej męczący dzień, bo wróciliśmy padnięci. Środa również zaczęła się porannym rozruchem. Tego dnia czekało nas największe wyzwanie… tor survivalowy. Zwinność, gibkość, logiczne myślenie, odwaga- musiały towarzyszyć nam przez całą przeprawę. Rzeka Mogilnica, podbieg pod górę z obciążeniem, czołganie… żadna przeszkoda nie była nam straszna. Każdy ukończył tor z dobrym wynikiem i co najważniejsze, uśmiechem na twarzy.

Tak prezentuje się klasyfikacja miejsc po podsumowaniu punktów z każdej konkurencji:

 

mężczyźni:

I Adrian Kłos

II Konrad Karcz

III Krzysztof Mamet

kobiety:

I Natalia Żelazko, Larysa Baron

II Aleksandra Szuba

Wróciliśmy do domu pełni wrażeń i bardzo, bardzo zadowoleni, usatysfakcjonowani osiągniętymi wynikami i… z pełnymi torbami prania. Warto było! Tym obozem podsumowaliśmy drugą klasę. Dziękujemy prof. Grzywnie za organizację obozu, instruktorom ścianki wspinaczkowej, prof. Kawie i prof. Szoferowi, za udzielone rady, oraz opiekunom trasy rowerowej prof. Kwiatkowskiej i Panu Jerzemu, za opiekę i wspólnie spędzony czas.

(Zapraszamy do foto-galerii obozowego paparazzi- Mateusza Krzyżana)

A. Szuba